Mądra pomoc nie kończy się wraz z grudniowym Weekendem Cudów – dla wielu rodzin to dopiero początek realnej zmiany. Szlachetna Paczka odpowiada na konkretne potrzeby, przywracając bezpieczeństwo, sprawczość i nadzieję na realną zmianę. „Po Szlachetnej Paczce inaczej patrzę na świat” – mówi pani Urszula. Jej historia, podobnie jak historie pana Tomasza, Edmunda i tysiące innych, pokazuje, że trafiona pomoc daje szansę na nowe życie, a nawet może je uratować.
Pani Urszula i mądra pomoc, która zmienia życie
Do Szlachetnej Paczki zgłosiła mnie opiekunka z GOPS-u
– opowiada 53-letnia pani Urszula, która utrzymuje się z niewielkiego zasiłku, przeznaczanego w większości na leki. Po opłaceniu podstawowych rachunków zostaje jej ok. 300 złotych na przeżycie miesiąca.
Teraz czuję się bezpiecznie
– mówi pani Urszula.
Wiem, że pójdę do spiżarni i zawsze coś znajdę
– podkreśla.
Bieda niejedno ma imię, tak samo jak pomoc
Stawiam sobie małe wyzwania, żeby poczuć, że jeszcze się do czegoś nadaję
– wyznał.
Nie wiecie, jak bardzo to nam pomaga
– wyznała wzruszona pani Aniela.
Przywracamy godność i nadzieję
Docieramy do osób, które bez wsparcia nie są w stanie samodzielnie stanąć na nogi. Dla wielu rodzin ta pomoc staje się początkiem realnej zmiany – a niektórzy z tych, którzy ją otrzymali, wracają dziś do nas jako Wolontariusze, by wspierać innych. My ich do tego przygotowujemy, szkolimy i towarzyszymy im na każdym etapie. Działamy przez cały rok, ale aby było to możliwe, potrzebujemy stabilnego wsparcia. Dlatego tak ważne jest przekazanie 1,5% podatku. Dzięki niemu możemy działać dalej i mądrze, skutecznie zmieniać historie kolejnych rodzin
– mówi Konrad Kruczkowski, Wiceprezes Stowarzyszenia WIOSNA, które organizuje Szlachetną Paczkę.

